Polskie forum dyskusyjne poświęcone dziedzinie wysokich napięć, głównie transformatorom Tesli (SSTC, DRSSTC, VTTC, SGTC) oraz generatorom wysokiego napięcia.

Teraz jest 16 sty 2018, 18:34

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy temat Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 

PostNapisane: 24 sty 2011, 01:05 
Moderator
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 07.04.2010
Posty: 396
Pochwały: 6
No więc właśnie większość ludzi z którymi rozmawiam uważa że np dotykanie wyładowań z np. transformatora tesli jest względnie bezpieczne tłumaczą to występowaniem efektu naskórkowego który to powoduje że prąd płynie po powierzchni skóry. Do niedawna także byłem zwolennikiem tej teorii jednak coś dało mi do myślenia po eksperymentach z moją małą DRSSTC kiedy to po mniej lub bardziej przypadkowych kopniakach z wyładowania stwierdziłem że praktycznie nie odczuwa się skutków typowych dla porażenia. Poza oczywiście punktowymi oparzeniami w miejscach trafienia wyładowania. W przypadku zabawy wyładowaniem za pośrednictwem metalowego elementu nie czuć nic. Po dłuższej zabawie daje się odczuć dziwne objawy podobne do zdrętwienia co oznacza nie mniej nie więcej tylko tyle że prąd jednak płynie PRZEZ ciało a nie po jego powierzchni. Zacząłem drążyć temat i okazało się że teoria efektu naskórkowego nie może mieć zastosowania w przypadku przepływu prądu przez tak niejednorodny przewodnik jakim jest organizm człowieka. Dlaczego więc nie czuć efektów porażenia czyli potocznie mówiąc prąd nas nie kopie ? To dość proste - układ nerwowy nie jest w stanie reagować dostatecznie szybko przez co nie reaguje w ogóle albo reaguje w niewielkim stopniu. Kolejnym niebezpieczeństwem jest fakt że w przypadku klasycznych cewek tesli w których mamy na pierwotnym wysokie napięcie zawierające składową 50Hz przebicie miedzy pierwotnym a wtórnym spowoduje pojawienie się tej składowej w wyładowaniu a także w prądzie który płynie przez osobę trzymającą w nim rękę. Skutki porażenia będą wtedy poważne ze śmiertelnymi włącznie. W przypadku cewek półprzewodnikowych jest trochę lepiej niemniej jednak także występuje ryzyko pojawienia się składowych 50 i 100Hz w wyładowaniu w przypadku przebić wtórne pierwotne. Ponadto prąd w organizmie wybiera zawsze drogi o najmniejszym oporze czyli chętniej popłynie przez nerwy niż przez mięśnie czy skórę. Oczywistym jest że może je uszkadzać powodując zdrętwienia niedowłady a w skrajnym wypadku paraliż całej kończyny. Należy także nadmienić że uszkodzenia układu nerwowego są nie odwracalne. Podsumowując przypadkowe trafienie wyładowaniem z DRSSTC/SSTC małej mocy nie jest specjalnie niebezpieczne jednak nie polecam nikomu celowej zabawy wyładowaniem do czego wielu początkowych konstruktorów zachęca mówiąc że to bezpieczne bo występuje efekt naskórkowy. Jeżeli chcesz się koniecznie pobawić to weź uziemiony i izolowany pręt. W przypadku cewek dużej mocy trafienie wyładowaniem jest już bardzo niebezpiecznym zajściem powodującym głębokie oparzenia, uszkodzenia nerwów w skrajnym wypadku zwęglenie kończyn i śmierć.

Autor postu otrzymał pochwałę


Góra
   
 

PostNapisane: 24 sty 2011, 07:44 
Administrator
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 05.04.2010
Posty: 546
Lokalizacja: Olsztyn
Pochwały: 8
Wczoraj cały czas skrobałem przy tl494, potem opisze wyniki. Nie mniej jednak się zastanawiałem czy istnieją tak krótkie impulsy aby nerwy nie zadziałały jak powinny i mózg nie wykrył prądu jako "kopnięcie" Dzisiaj sobie wstaje rano, patrze a tu gotowa odpowiedź na moje pytanie :)


Jeszcze przydało by się opisać coś na temat rozciągania łuku i UV bo od kiedy odpaliłem kaskadę chyba już na pełnej mocy i bawiłem się samą przetwornicą dość dużo to mi oczy od tamtego momentu łzawią. Raz mocniej raz słabiej a innym razem w ogóle.


Ehh mądry człowiek jestem.... :|



Na Gadu-Gadu nie udzielam żadnych porad związanych z elektroniką ani chemią.
Do tego służy forum !!


Góra
   
 

PostNapisane: 24 sty 2011, 11:42 
Moderator
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 02.10.2010
Posty: 751
Pochwały: 8
Slu istnieje coś takiego jest tabela zależności wartości przepływanego prądu przez człowieka w czasie , pokazuje ona wartość prądu i minimalny czas po jakim następuje percepcja czyli innymi słowami mówiąc czujesz ze to kopie ... poczytaj w internecie mi na wykładach o tym marudzili ... poniżej pewnego progu jest tzw. brak percepcji ...
Co do UV ...tu jest dużo większe zagrożenie mnustwo światła UV jest wysyłane podczas wyładowań
i tu też istnieje tabela zależności.

Drzejwor ... Zgadzam się z Tobą po za tym z sieci 50hz nie tylko pojawi się jego pierwotna częstotliwość prócz nich będą harmoniczne dla 50hz
Opis samego prądu to według mnie dopiero początek bo dochodzi do tego silne pole elektromagnetyczne wokół rezonatora w którym to się znajdujemy

Pozdrawiam


Góra
   
 

PostNapisane: 24 sty 2011, 17:18 
***
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 24.05.2010
Posty: 278
Lokalizacja: Jasło Rzeszów
Pochwały: 2
Ja też miałem na elektroenergetyce o ochronie przeciwwyważeniowej dość sporo mówione. Przepływ prądu zawsze pozostawia jakieś, nawet najmniejsze ślady, WCZ nie jest tak odczuwalny, gdyż można to porównać po cześć do naszego słuchu. Słyszymy częstotliwości w pewnym paśmie, tak samo w prąd o pewnych częstotliwościach, a szczególnie niskich jest najbardziej odczuwalny. Wysokich częstotliwości nie słyszymy, ale to nie znaczy, że nie oddziaływają one, tak samo jest z prądem WCZ. Takie jest moje zdanie na ten temat.

Jeśli chodzi o wydzielanie UV to dobrym przykładem jest spawanie. Jak ktoś spawał bez maski to wie czym to grozi :D


Góra
   
 

PostNapisane: 24 sty 2011, 22:45 
Administrator
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 05.04.2010
Posty: 546
Lokalizacja: Olsztyn
Pochwały: 8
Tak się tylko mówi, koło mnie nawet leżał filtr wooda :D Ale myślałem że jak się chwilę pobawię to nic mi nie będzie. Trzeba czasu. Heh, masakra po wejściu do marketu w dział proszków do prania, tam zawsze oczy łzawią, a co gorsza mycie włosów i dostanie się szamponu.. aaj :D

Zauważyłem też że jak się robiło kurs SEP-a to tam nie było wspomniane NIC na temat częstotliwości naskórkowych itp. a tu piglet11 pisze o "Ja też miałem na elektroenergetyce o ochronie przeciwwyważeniowej dość sporo mówione" Wydaje mi się że też sporo o tym u nas było mówione ale jednak... a szkoda. Za to bardzo ładne porównanie dźwięku który słyszymy i prądu płynącego przez nas. Bardzo obrazowe 8-)



Na Gadu-Gadu nie udzielam żadnych porad związanych z elektroniką ani chemią.
Do tego służy forum !!


Góra
   
 

PostNapisane: 17 mar 2011, 21:38 
Dołączył(a): 29.06.2010
Posty: 67
Pochwały: 1
Ja raz miałem taki przypadek ze swoją VTTC. Dotykałem spokojnie wyładowań z terminalu WN i nagle poczułem skurcz mięśni w dłoni i odruchowo ją odsunąłem. Skurcz był szybki i trwał może 0,1s. Myślę, że to związane jest z niejednolitością ludzkiego ciała jako przewodnik, tak jak napisane jest w poście autora tematu. Nie odczuwam żadnych efektów ubocznych takich jak niedowład itp. Takie przygody uczą nas szacunku do HV nawet przy WCz.


Góra
   
 

PostNapisane: 8 kwi 2011, 13:33 
Administrator
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 05.04.2010
Posty: 568
Pochwały: 4
Ktoś z was doczytał jakie wartości pola EM może generować TC?


Góra
   
 

PostNapisane: 26 wrz 2014, 16:40 
****
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 10.07.2012
Posty: 60
Lokalizacja: łódzkie
Witam, eksperymentując z SSTC zauważyłem u siebie takie same objawy o których wspominał Dżejwor w pierwszym poście, tj. nieprzyjemne odrętwienie ramion. Z obawy o swoje zdrowie zaniechałem eksperymentów z przepuszczaniem prądu w.cz. przez własne ciało.

Przy okazji - warto przeczytać ten artykuł:
Porażenia prądem elektrycznym o wysokiej częstotliwości


Góra
   
 

PostNapisane: 26 wrz 2014, 23:48 
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 30.01.2012
Posty: 295
Lokalizacja: GG 28328507 T:796782195
Ludzie myślą, że jak staną na jakimś chodniku gumowym lub stołku to już są w 100% pewni, że wszystkie zasady bezpieczeństwa zostały zachowane. Niestety ale takie myślenie bywa złudne. Nie zawsze idzie przewidzieć jakie skutki niosą ze sobą zabawy z wyładowaniami. Wpływ na to ma wiele czynników w tym np wilgotność powietrza, rezystancja ciała człowieka, otaczające nas przedmioty typu; metalowa szafka w której pobliżu znajdujemy się i odpalamy Teslę. Taka szafka to zawsze krótsza droga dla wyładowań do ziemi a do tego my stojąc w linii prostej do szafki jesteśmy dobrym przewodnikiem niestety ale na pewno lepszym od powietrza. Ważna zasada: jeśli mamy zamiar dotykać wyładowań, róbmy to za pośrednictwem metalowego pręta. Chcąc odizolować się od ziemi nie wybierajmy zbyt niskich stołków czy tam krzeseł. Polecam aby stawać na stole albo jeszcze wyżej - czym wyżej tym bezpieczniej.



Wykonam uzwojenia wtórne na dowolny wymiar.
żygam portalami społecznościowymi.
lodzik1990@gmail.com / BBM: 2C163574


Góra
   
 

PostNapisane: 27 wrz 2014, 07:55 
****
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 22.03.2013
Posty: 553
Pochwały: 2
IMHO przy wysokim napięciu W.CZ. odizolowoanie się od ziemi jest niemożliwe - już sama pojemność człowiek - ziema działa jak "uziom" i sprawia, że i tak przepłynie przez nas sporo prądu.



Mój kanał na YouTube: https://www.youtube.com/channel/UC3wA6z ... zziwfl_q5w


Góra
   
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


cron


Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO