teslacoil.pl
http://teslacoil.pl/

Uszkodzenie trafopowielacza.
http://teslacoil.pl/generatory-wysokiego-napiecia/uszkodzenie-trafopowielacza-t370.html
Strona 1 z 1

Autor:  bercikw [ 3 kwi 2013, 15:55 ]
Tytuł:  Uszkodzenie trafopowielacza.

Witam!

Zbudowałem dziś układ, którym chciałem pobawić się techniką WN. Jest on bardzo prosty i polega na tym że:
-na rdzeń trafopowielacza z monitora komputerowego nawinąłem 5 zwojów
-stronę pierwotną zasiliłem 100khz PWM-em o wypełnieniu około 10%. (Zasilam to dość grubym przewodem bez żadnej szeregowej rezystancji. Po prostu zasilacz, tranzystor BUZ11 i uzwojenie pierwotne)

Taki układ bez problemu generuje łuk elektryczny, jednak po kilku sekundach (bardzo krótka chwila) trafopowielacz trafia szlag i przestaje generować wysokie napięcie. Po tym trzeba zbliżyć do siebie na prawdę blisko przewody aby zaobserwować jakikolwiek łuk. Spróbowałem raz jeszcze na innym trafopowielaczu, który znalazłem u siebie w złomie elektronicznym, ale efekt był taki sam.

Czy ktoś spotkał się z takim problemem? Mógłbym prosić o podpowiedzi dotyczące tego co mogło się zepsuć oraz tego jak wykonać taki generator WN aby uniknąć niespodzianek?

Z góry dziękuję za pomoc!

Hubert Wrzesiński

Autor:  Yuri [ 3 kwi 2013, 16:58 ]
Tytuł:  Re: Uszkodzenie trafopowielacza.

Witaj.

Jesteś pewien, że uszkodzony jest trafopowielacz, a nie tranzystor? BUZ11 ma niskie napięcie wsteczne, impuls z rozłączanego pierwotnego mógł go uszkodzić.

Skoro chcesz zbudować coś innego, to ja poleciłbym układ ZVS, też bywa kapryśny, ale każdy tu taki będzie, lecz na pewno ten będzie miał bardzo dobre osiągi. Opis jest chociażby na stronie c4r0, czy na mnóstwie innych, starczy wpisać "ZVS' w wyszukiwarkę. Należy pamiętać tylko o odpowiednich tranzystorach, ich chłodzeniu, solidnym zasilaczu i dobrym kondensatorze rezonansowym (ja użyłem dla pewności baterii trzech równolegle połączonych impulsowych kondów 220nF/630V). Działał świetnie, póki nie pożyczyłem od kolegi potężnej zasiłki i nie przesadziłem z napięciem zasilania. ;)

Nie mam pewności, czy pod względem wydajności jakiś inny układ na trafopowielaczu go przewyższa, ale na pewno przebija podobne układy na bipolarach, czy NE555, a nie jest drogi ani skomplikowany. :D

Pozdrawiam

Autor:  bercikw [ 3 kwi 2013, 18:09 ]
Tytuł:  Re: Uszkodzenie trafopowielacza.

BUZ11 przeżył na 100% bo po awarii i po dołączeniu kolejnego trafopowielacza generował wciąż prostokąty (miałem podpięty oscyloskop na cewce pierwotnej aby właśnie obserwować co tam się dzieje).

W zasadzie to chciałbym uniknąć układu ZVS przez to, że za pomocą PWM mógłbym regulować napięcie wyjściowe (w pewnym zakresie oczywiście).

A zapytam tak. Czy ktoś na forum może mi podać jaki prąd powinien płynąć po stronie pierwotnej? Bo może przekroczyłem po prostu moc trafopowielacza. U mnie prąd wahał się od 3-4,5A w zależności od długości łuku. Nie podam jakie było tam napięcie, bo na moim starym wysłużonym zasilaczu ZT-980 miałem włączony pomiar prądu.

Autor:  Yuri [ 3 kwi 2013, 18:18 ]
Tytuł:  Re: Uszkodzenie trafopowielacza.

Tu mogę walnąć głupotę, ale dławik połączony w szereg z uzwojeniem wtórnym może pomógłby. Z tego co wiem, dopasowuje on imedancję układu, więc może coś da. Powinien to być zdaje się 100uH, bądź robiony, kilkanaście zwojów na torodzie.

Autor:  bercikw [ 3 kwi 2013, 18:20 ]
Tytuł:  Re: Uszkodzenie trafopowielacza.

Hmm... na wtórnym? Nikt tego na schemacie nie zamieszcza :) Jakieś doświadczenia z takim rozwiązaniem? Mogę spróbować, wszak nic mi nie zaszkodzi. Jeszcze jakiś zapas trafopowielaczy mam.

Autor:  Yuri [ 3 kwi 2013, 18:26 ]
Tytuł:  Re: Uszkodzenie trafopowielacza.

Pierwotnym! Wybacz, człowiek się rozkojarzy i takie głupstwa popełnia. :oops: Przepraszam i błagam o wybaczenie.

Autor:  bercikw [ 3 kwi 2013, 18:41 ]
Tytuł:  Re: Uszkodzenie trafopowielacza.

Spoko. To nie forum elektrody, aby zaraz się wyzywać :)

Faktycznie na pierwotnym widziałem dławik w wielu schematach. Być może jego obecność łagodzi stromość narastania prądu po stronie pierwotnej a zatem również i napięcia po stronie wtórnej. Być może po prostu w moim układzie gdzie tranzystor jest przełączany na sztywno tworząc prawie idealny prostokąt po stronie wtórnej jest zbyt duże du/dt i zniszczyło to diody. No ale to tylko moje domysły... dopiero raczkuję i próbuję sobie wyjaśnić to co tam się dzieje :) Największą bolączką przy wysokim napięciu jest to, że nie ma tam za bardzo jak podpiąć oscyloskopu i zobaczyć co tam się dzieje.

Autor:  lodzik1990 [ 3 kwi 2013, 18:57 ]
Tytuł:  Re: Uszkodzenie trafopowielacza.

Wg mnie cały układ blokuje się. Czy są dane za mostkiem prostowniczym jakieś kondensatory filtrujące? możliwe, że jest to zbyt mała pojemność.

Autor:  bercikw [ 3 kwi 2013, 18:57 ]
Tytuł:  Re: Uszkodzenie trafopowielacza.

Tzn nasyca się rdzeń? Nie sądzę, bo po ponownym załączeniu zasilania również nie rusza.

Autor:  bercikw [ 3 kwi 2013, 18:59 ]
Tytuł:  Re: Uszkodzenie trafopowielacza.

Kondensatorów filtrujących nie mam, bo cały układ zasilam z zasilacza laboratoryjnego ZT-980-1M (10V 5A).

Autor:  lodzik1990 [ 3 kwi 2013, 19:02 ]
Tytuł:  Re: Uszkodzenie trafopowielacza.

No nie wiem, stawiałbym na złe sterowanie bramki BUZ11 lub na uzwojeniu pierwotnym masz za mało zwojów.

Autor:  bercikw [ 3 kwi 2013, 19:03 ]
Tytuł:  Re: Uszkodzenie trafopowielacza.

Za mało zwojów, czyli za duże napięcie na wyjściu?


Aaaaaa zapomniałem o być może ważnym spostrzeżeniu. Na początku układ generował mały łuk (około 2cm) jednak połączone wszystko było na szybko drutem telefonicznym co znacznie ograniczał prąd. Stąd właśnie moje dywagacje o przekroczeniu mocy.

Autor:  Mania-C [ 4 kwi 2013, 18:43 ]
Tytuł:  Re: Uszkodzenie trafopowielacza.

Witam
Pierwsza uwaga do eksperymentu - dlaczego tak duża częstotliwość przełączeń ? Przecież ten rdzeń w teorii nie chce pracować w tych częstotliwościach. To tak jak by do cewki zapłonowej podać 40khz ,stalowy rdzeń tego nie przeniesie. 2ga sprawa to jakaś skończona szybkość diody która jest wewnątrz struktury trafopowielacza

Zmienił bym częstotliwość na max 40khz wtedy czas włączenia będzie zacznie dłuższy co znaczy ze więcej energii będzie pompowana w rdzeń. co do nasycenia rdzenia i prądu tym się nie przejmuj dziesiąt amper pompowałem w rdzenie i działały.

bdw zmień drut telefoniczny na linkę 1.5mm2 nawiń od 5 do 10zw i podłącz pod 12V bo chyba więcej buz nie pociągnie.

Sterowanie buza tak jak kolega pisze tez może być kiepskie ale trzymam się tych informacji które napisałeś więc zakładam ze jest odpowiednie.

Pozdrawiam nowego HVtowca i również lubię elektrodę :D

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/