Polskie forum dyskusyjne poświęcone dziedzinie wysokich napięć, głównie transformatorom Tesli (SSTC, DRSSTC, VTTC, SGTC) oraz generatorom wysokiego napięcia.

Teraz jest 12 gru 2018, 16:33

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy temat Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

 Tytuł: TSUSSTC
PostNapisane: 9 kwi 2011, 21:19 
Administrator
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 05.04.2010
Posty: 546
Lokalizacja: Olsztyn
Pochwały: 8
Czyli Transformer Step Up Solid Sate Tesla Coil, zamysł na nowy typ SSTC. Na czym by to miało polegać? Mostek H wpuszcza 320V na uzwojenie pierwotne TSU czyli transformatora podnoszącego napięcie. Transformator wykonany na ferrycie, o mocy około 5KW, który bangla pod częstotliwości 40-80KHz bez zmian przebiegów wyjściowych. Transformator został wykonany, uzwojenie pierwotne licą z 3 DN2E, 15 zwojów (trochę za dużo chyba) Wtórne jednym drutem, DN2E 0.7mm (tak jak pierwotne), około 30 zwojów. Pierwsze koty za płoty, transformator z mostkiem dzisiaj zostały uruchomione. Czas martwy, sterowanie na TL494. Zmiana wypełnienia, a więc czasu martwego od 5% do szpil. Kolejna akcja- GDT wykonane na TN32, skrętką z trzech drutów bez ekranowania. Rezystor pierwotny GTD 12Ohm. 18 zwojów, przenosi każdą zmianę wypełnienia, częstotliwość graniczna, od której wpada syf i maleje amplituda: 5KHz, od góry kaś 300KHz, mierzone dla różnych wypełnień co mnie cieszy.

Pomiar jeden. Napięcie wyjściowe 234V, obciążenie żarówka 100W, napięcie wejściowe 124V, moc 110W. 10W w radiator ? Nie czuć tego nawet :D Kolejny pomiar, rezystor 550 Ohm, napięcie na wyjściu 550V, zatem i moc 550W. Napięcie na wejściu 300V, moc 570W. Radiator dalej zimny...

Po tych testach przyszedł czas na pierwotne SSTC, i tu trzy opcje:
1. Szeregowo rezystor 550Ohm. Pomysł do bani.
2. Szeregowo kondensator z mikrofalówy. O dziwo zimny był, lecz trochę "łykał"
3. Bezpośrednio TSU i pierwotne. Pomysł super.....

I teraz tak. Tego się nie da odpalić na CW ze względu na dopasowanie impedancyjne obu obwodów.
Jako że zastosowałem sztywny generator, zauważyłem bardzo ważną rzecz. Jeżeli wtórne jest po za rezonansem impedancja pierwotnego uzwojenia rezonatora maleje wykładniczo. Układy nie są dopasowane a skutek jest taki że tranzystory wybuchają. A zauważyłem to podglądając napięcie na pierwotnym rezonatora. Na początku napięcie bardzo małe, zmierzamy ku rezonansowi wtórnego, spadek napięcia maleje, napięcie w konsekwencji rośnie. Powoli pokazuje się iskra. T-on minimalny, 3 cykle, T-off max. Wbijamy się w rezonans, powstaje duża iskra, napięcie gwałtownie zwiększa się na pierwotnym rezonatora. Pozytywnie. Przyłożyłem więcej napięcia na mostek, wszystko działa jak należy, multimetr pokazuje "170VAC" na wejściu. nieśmiało zbliżam uziemiony pręt, napięcie znowu spada i jeb, po tranzystorach, impedancja nagle zmalała. Wniosek ? Sprzężenie zwrotne. Problem ? Wzbudzenie. Rozwiązanie ? PLL.

Lecim dalej z tematem :D :
Moim celem teraz jest zbudowanie sterownika na PLL ze sprzężeniem zwrotnym. Do tego dochodzi przekładnik prądowy na wtórne+ przekładnik prądowy na pierwotne do kontroli prądu. Nie mam nic do modulacji i zabawy interupterami, to na razie nie miejsce na to. Kolejnym celem jest przewiniecie trafa. Jest to kłopotliwe iż to jest te trafo z RTG i nie ma nigdzie noty rdzenia, wiem tyle B1 i 3C90 ( Ale Slu ma szczęście :D ) Pozostaje szacunkowe liczenie na podstawie własnych pomiarów. Czy 15 zwojów na pierwotnym, po którym lata 320V to nie za mało ? To za dużo, trzeba zejść szacunkowo ja myślę że do dziesięciu zwojów ;) Wy tam nawijacie flybacki pod 10 zwojów i 24V (tak dla porównania) :mrgreen:


Tak się zastanawiacie " po co w ogóle bawić isę w coś takiego? " Bo przy 170Vin widziałem iskrę pasującą pod 320Vin, a mosfetów pod 1200V nie posiadam :D W ogóle fajnie by było zrobić SSTC wyglądającą podobnie do "Dr.plexi" z czymś nietypowym :) i sięgać wyładowań koło 80cm przy napięciu sieciowym pamiętając że to SSTC która leci na mosfetach :D Wtedy można by było z nią robić wszystko... na przykład modulować jak chcemy, wstawić diode i puścić nań połówkę, uzyskać coś jak wieśniackie QCW :lol:

Na razie wyciągam wnioski z tego co zauważyłem. Pewnie ktoś z was podeśle mi HVSSTC, tak widziałem ale tam odbywa się grillowanie nad radiatorem, bo tam mosfety przełączają duże napięcia, a za tym duże straty na RDS-ach są. Steve też o tym pisze, sam włożył w to masę tranzystorów w obudowach typu ISOTOP ;P a ja sobie pcham napięcie w pierwotne TSU.

Piszę niedbale gdyż nie wiem czy tego nie porzucę, aczkolwiek i tak wrócę do tego tematu najwyżej w lato. Mam też inne rzeczy na głowie :) Jestem ciekawy co ktoś z was powie na ten temat, może jakaś rada ? Myślałem nad dławikiem między mostkiem a pierwotnym TSU, może to dobry pomysł. Zawsze łyknie nam skok prądu a w ten czas Over Current Detector zadziała...



Na Gadu-Gadu nie udzielam żadnych porad związanych z elektroniką ani chemią.
Do tego służy forum !!


Góra
   
 

 Tytuł: Re: TSUSSTC
PostNapisane: 9 kwi 2011, 21:47 
Moderator
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 02.10.2010
Posty: 773
Pochwały: 8
Rezonans nie jest nigdy stały . Zaraz po przyłożeniu jakiegoś kawałku drutu uziemionego zmienia się pojemność rezonatora a za nią częstotliwość. Wiec mój pomysł Cewka równolegle pomiędzy uzwojeniem pierwotnym (rezonatora) a uzwojeniem wtórym transformatora. Wpływ stałej indukcyjności powinien wytworzyć dziurę a na rezonator nawinął bym tylko 2 możne 3 zwoje .


Góra
   
 

 Tytuł: Re: TSUSSTC
PostNapisane: 9 kwi 2011, 21:51 
Administrator
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 05.04.2010
Posty: 570
Pochwały: 4
Ta myśl to chyba nad Polską przelatywała bo ja miałem podobny pomysł niedawno :) Ale na razie się skupiam na swojej drugiej SSTC. Mam nadzieję, że uda Ci się doprowadzić projekt do końca.

Nazwę można inna, poprawną gramatycznie ;): Step-Up Transformer SSTC (SUTSSTC) , jednakże po polsku niespecjalnie się kojarzy :D


Góra
   
 

 Tytuł: Re: TSUSSTC
PostNapisane: 9 kwi 2011, 21:57 
Administrator
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 05.04.2010
Posty: 546
Lokalizacja: Olsztyn
Pochwały: 8
Mania-C napisał(a):
Rezonans nie jest nigdy stały . Zaraz po przyłożeniu jakiegoś kawałku drutu uziemionego zmienia się pojemność rezonatora a za nią częstotliwość. Wiec mój pomysł Cewka równolegle pomiędzy uzwojeniem pierwotnym (rezonatora) a uzwojeniem wtórym transformatora. Wpływ stałej indukcyjności powinien wytworzyć dziurę a na rezonator nawinął bym tylko 2 możne 3 zwoje .



Na rezonatorze jest 6.5 zwojów. Pomysł dobry, zobaczymy jak to się rozwinie. Tutaj ważny jest rezonans tylko uzwojenia wtórnego, więc pole do popisu jest duże. Ale, trzeba pamiętać o dobroci pierwotnego, jego indukcyjności i impedancji. Trudno tutaj będzie cokolwiek liczyć, trzeba będzie się bawić kontrolując prąd w rezonatorze, kształty przebiegów i eksperymentalnie wszystko dobrać...



Na Gadu-Gadu nie udzielam żadnych porad związanych z elektroniką ani chemią.
Do tego służy forum !!


Góra
   
 

 Tytuł: Re: TSUSSTC
PostNapisane: 23 kwi 2011, 01:04 
Administrator
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 05.04.2010
Posty: 570
Pochwały: 4
A może by tak pokombinować z metoda używaną w magnifierach (base-feed)? Wymaga to sporych napięć do pompowania rezonatora, kwestia zrobienia odpowiedniej przetwornicy.


Góra
   
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


cron


Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO