Polskie forum dyskusyjne poświęcone dziedzinie wysokich napięć, głównie transformatorom Tesli (SSTC, DRSSTC, VTTC, SGTC) oraz generatorom wysokiego napięcia.

Teraz jest 18 lip 2018, 21:32

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy temat Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 

PostNapisane: 6 wrz 2012, 12:07 
Dołączył(a): 12.07.2012
Posty: 66
Witam Szanownych Forumowiczów!

Tym razem mam do zaprezentowania małą SSTC, której częstotliwość rezonansowa wynosi około 0.5MHz bez torusa. Wraz z torusem widocznym na zdjęciach i filmie fr=o.k. 0.4MHz. W konstrukcji tej zastosowałem zwykły pół-mostek na IRFP460. Nie wnikam tutaj w szczegóły, ponieważ dokładny opis znajduje się na stronie: http://kaizerpowerelectronics.dk. Wzorowałem się głównie na konstrukcji SSTC III Kaizer'a. Poniżej zamieszczam kilka zdjęć, oraz krótki film z działania. Pozwolę sobie tylko na wyszczególnienie pewnej własnej obserwacji, mianowicie jak w mojej poprzedniej konstrukcji zastosowanie toroidu dało widoczne efekty w poprawie długości wyładowań, tak w tej Tesli zastosowanie toroidu przyniosło kolosalne zmiany w długości wyładowania, co zresztą można wywnioskować ze zdjęć i filmu.

Po próbie podłączenia układu bezpośrednio do napięcia sieci bezpiecznik dosłownie wyparował i rozprysnął się po całym pomieszczeniu, straty to na szczęście tylko mostek prostowniczy. Stało się tak pomimo, że robiłem próby przy 230V z autotransformatora, widocznie udar prądowy stanu przejściowego był na tyle duży, że mostek 3A nie wytrzymał. Wstawiłem teraz mostek na 600V/4A, ale jeszcze nie sprawdzałem, czy zadziała. Póki co uruchamiam transformator-ek nie przekraczając 200V z AT.

Przy tej konstrukcji udało mi się już uruchomić układ za pierwszym razem, bez spalenia ani jednego tranzystora (póki co :lol: ) Z głównych zmian konstrukcyjnych w stosunku do poprzedniego projektu to zastosowanie driverów UCC37321, oraz UCC37322.

Pozdrawiam i czekam na pytania/komentarze!

Różnica w rozmiarach jest znacząca na pierwszy rzut oka:

Komentarz: Zestawienie "starej" i nowej konstrukcji.

Znacząca różnica w długości wyładowania w porównaniu z efektami z filmu:

Komentarz: Wyładowanie przy około 200V, bez toroidu.

Widok od strony scieżek:

Komentarz: Wzór płytki wykonanej starymi metodami ;)

Widok od strony elementów (kiedy robiłem zdjęcie, nie miałem jeszcze gotowego GDT):

Komentarz: Widok od strony elementów (bez GDT).

Ogólny widok na Teslę z toroidem:

Komentarz: Widok na MiniTeslę wraz z toroidem z poprzedniego projektu: 4x13 cm.

Krótki film prezentujący działanie:

Zestawienie parametrów obliczonych w JavaTC:
MiniSSTC.png

Komentarz: Parametry.


P.S. Obudowa jest na etapie wykonawczym.


Góra
   
 

PostNapisane: 6 wrz 2012, 13:40 
Moderator
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 02.10.2010
Posty: 768
Pochwały: 8
bardzo się ciesze ze to już Twoja 2ga SSTC która działa. Z tym ze że na razie działa nie mówił bym tak odważnie.
Działa ryzykownie bez kondensatora odsprzęgającego główne tranzystory mocy ;) wydłużanie przewodów zasilających to zagrożenie zarówno dla SSTC jak i DRek wiec może podpowiem, ciekawie by to wyglądało jeśli pod półmetkiem od spodu były by przylutowane z 2 takie kondensatorki (na krótko) a mocowane do obudowy było by rozwiązane poprzez obejmy na kondensatorach. :)

PS nr 2 trochę mało zdjęć by więcej oceniać.

Pozdrawiam HVtowców


Góra
   
 

PostNapisane: 6 wrz 2012, 14:12 
Dołączył(a): 12.07.2012
Posty: 66
Dziękuję za odpowiedź. Co do ilości zdjęć, to wrzucę więcej, gdy tylko upakuję wszystko w obudowę i wykonam odrębny toroid dla tej konstrukcji. Jeśli chodzi o "wydłużenie przewodów zasilających" to chodzi o przewody zasilające uzwojenie wtórne, czy przewody od kondensatora filtrującego napięcie sieci? Na jakie napięcie i jaką pojemność kondensatorów mogę zastosować?


Góra
   
 

PostNapisane: 6 wrz 2012, 17:30 
Moderator
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 02.10.2010
Posty: 768
Pochwały: 8
Chodzi tu o przewody od kondensatora filtrującego napięcie sieci ... Pytasz o kondensator odprzęgający według mnie nie powinno być to mniej jak 2.2uF na napięcie najlepiej nie mniejsze jak 630V oczywiście musi być to kondensator MKP z niską rezystancją wewnętrzną umieszczony jak najbliżej tranzystorów mocy.


Góra
   
 

PostNapisane: 6 wrz 2012, 21:04 
Dołączył(a): 12.07.2012
Posty: 66
Kondensatory te należy wpiąć pomiędzy drenem, a źródłem tranzystorów mocy? Przyznam się szczerze, że nie stosowałem tych kondensatorów również w swojej poprzedniej konstrukcji...
Zamieszczam poniżej schemat układu na, którym się wzorowałem:

KaizerSSTCIIIbridge.gif

Komentarz: Schemat półmostka.

Góra
   
 

PostNapisane: 6 wrz 2012, 22:07 
Moderator
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 02.10.2010
Posty: 768
Pochwały: 8
Dopowiadając...Niechudzi tu oczywiście o moją upierdliwość lecz o wpajanie dobrych zasad nowym konstruktorom jak i również rozwagę w celu nie powielania błędu.
Tak kondensator ma być wpięty w "+" i "-" zasilania jak najbliżej tranzystorów.


Góra
   
 

PostNapisane: 7 wrz 2012, 00:58 
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 30.01.2012
Posty: 298
Lokalizacja: GG 28328507 T:796782195
frogger ja na twoim miejscu to od samego początku dałbym dziesięcio amperowy mostek prostowniczy na 1KV i miałbym spokój z wymianą tego elementu. No ale jak lubisz dawać elementy na “styk“ bez zapasu to nie dziw się że Tesla podziała kilka sekund i za chwilę coś ulegnie uszkodzeniu:)



Wykonam uzwojenia wtórne na dowolny wymiar.
żygam portalami społecznościowymi.
lodzik1990@gmail.com / BBM: 2C163574


Góra
   
 

PostNapisane: 7 wrz 2012, 14:30 
Dołączył(a): 12.07.2012
Posty: 66
Nie, nie w tym rzecz, że lubię dawać elementy na styk ;) Chodzi oczywiście o to, że tę Teslę zbudowałem z tego co miałem w domu (pozostałości z poprzedniej konstrukcji). Wsadziłem taki mostek jaki posiadałem w domu, różnica w cenie jest przecież żadna, powiedziałbym nawet że ten na 1kV/8A jest tańszy od tego co teraz mam ;)

EDIT:
Dziś wykonałem układ do modulacji audio na timerze NE555 (do wejścia wyzwalającego podłączyłem scałkowany i wzmocniony sygnał audio). Poniżej zamieszczam film prezentujący efekty pracy. Zauważyłem, że najlepiej słyszalne i najlepiej przenoszone przez rezonator (brak szumów) są brzmienia ala midi. Nagrałem więc kilka utworów midi przekonwertowanych do aduio na płytę CD. Najlepiej byłoby podłączyć układ do wyjścia karty dźwiękowej komputera, ale trochę strach ;) Najpierw wolę wykonać jakiś galwaniczny separator np. na optotranzystorze.

FILM:


P.S.
Przepraszam za odwrócony obraz, ale nagrywałem na szybko "płynem do mycia naczyń" ;) - film poglądowy.


Góra
   
 

PostNapisane: 9 wrz 2012, 14:32 
Dołączył(a): 12.07.2012
Posty: 66
Chciałbym jeszcze dodać, że dużą zaletą zastosowanego przeze mnie modulatora audio jest to, że wyzwala on drivery tylko w momencie, kiedy sygnał audio jest podawany na wejście modulatora.

EDIT:
Podczas sprawdzania różnych urządzeń (jak wypada na nich modulacja audio) zauważyłem, że niektóre urządzenia bardzo dziwnie się zachowują. Mianowicie działanie Tesli zakłóca ich pracę czasem w znaczący sposób. Zamierzam wykonać galwaniczną izolację pomiędzy stopniem modulacji audio, a resztą układu na układzie 4N35 zawierającym w swojej strukturze diodę i fototranzystor.


Góra
   
 

PostNapisane: 9 wrz 2012, 15:04 
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 30.01.2012
Posty: 298
Lokalizacja: GG 28328507 T:796782195
A słyszałeś o bezprzewodowym przesyle energii za pomocą cewki Tesli? I co z tego że odizolujesz urządzenie od sieci. Tesla zakłuca urządzenia bezprzewodowo:) Transformator możesz umieścić w uziemionej klatce faradaya.



Wykonam uzwojenia wtórne na dowolny wymiar.
żygam portalami społecznościowymi.
lodzik1990@gmail.com / BBM: 2C163574


Góra
   
 

PostNapisane: 9 wrz 2012, 17:40 
Dołączył(a): 12.07.2012
Posty: 66
Wiem, że zakłóca, ale tak jak napisałem sprawdzałem działanie różnego rodzaju odtwarzaczy. Począwszy od zwykłego radia z wyjściem słuchawkowym, a skończywszy na telefonach komórkowych i różnego rodzaju zabawkach. W niektórych urządzeniach wpływ zakłóceń od samej Tesli jest znaczny w innych z kolei decydujące znaczenie ma napięcie jakie pojawia się na wtyku mini jack. Po przyłożeniu palca, cewka oczywiście "buczy" (dominują zakłócenia o częstotliwości sieci 50Hz), ale najgorsze jest to, że po kilku sekundach potrafi lekko przypiec palec. Stąd moje zamierzenie wykonania galwanicznej separacji, po prostu ze względu na bezpieczeństwo podłączanych urządzeń (o czym też wspominałem w poprzednich postach). W internecie gdzieś przewinął się mi nawet wątek związany z upalonym wejściem słuchawkowym w iPod-dzie.


Góra
   
 

PostNapisane: 9 wrz 2012, 18:00 
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 30.01.2012
Posty: 298
Lokalizacja: GG 28328507 T:796782195
Hmm a może daj kondensator na wyższe napięcie ten który oddziela stałą składową.



Wykonam uzwojenia wtórne na dowolny wymiar.
żygam portalami społecznościowymi.
lodzik1990@gmail.com / BBM: 2C163574


Góra
   
 

PostNapisane: 9 wrz 2012, 19:02 
Dołączył(a): 12.07.2012
Posty: 66
Myślę, że odizoluję całość za pomocą optotranzystora, przewidywany koszt na układzie, który podałem to około 2 zł ;)


Góra
   
 

PostNapisane: 13 wrz 2012, 12:16 
Dołączył(a): 12.07.2012
Posty: 66
Witam ponownie,

Jak już wcześniej wspominałem, dorobiłem separacje galwaniczną na transoptorze 4N35. Jest teraz o wiele lepiej, dźwięk jest o wiele czystszy, uboższy w różnego rodzaju zakłócenia (nie trzeszczy już tak bardzo jak przy pierwszych próbach, słychać tylko w miarę czysty dźwięk). Wrzucam film i kilka zdjęć (ukończyłem również prace nad obudową). Przepraszam za jakość zamieszczonych materiałów, ale pożyczyłem aparat i nagrywałem wszystko "kalkulatorem". Poszedłem również za radą kolegi i dołożyłem osiowy kondensator odsprzęgający tranzystory od zasilania (widoczny na zdjęciach). Dołożyłem również kondensator odcinający składową stałą w pierwotnym - 330nF/1600V. Niestety pomysł z przełącznikiem na przedniej płycie, który wprowadzałby Teslę w tryb CW/INTERRUPTER/MOD.AUDIO nie sprawdza się ani w mojej poprzedniej konstrukcji, ani w tej ;/ . Oczywiście ze względu na zakłócenia. Tym razem problemów ze sprzężeniem na antenie brak. W te wakacje to była już moja ostatnia Tesla, dziękuję wszystkim za pomoc zarówno w tym, jak i w poprzednim projekcie. Pozdrawiam.


Komentarz: Widok na elektronikę i uzwojenia.


Komentarz: Ogólny widok na obudowę.

Tutaj najbardziej przepraszam za jakość ;) :
DSC01465.JPG

Komentarz: Przykładowe wyładowanie na pełnym zasilaniu mostka.

Muzyczki te same, mają najbardziej elektroniczne brzmienie i najlepiej słychać je na Tesli, dźwięk jest wyrazisty, w miarę czysty i bardzo dobrze słyszalny nawet w rozległym pomieszczeniu nawet przy mniejszym zasilaniu. Problem z podnoszeniem napięcia i zanikiem sygnału audio zniknął po zainstalowaniu transoptora, ale kabel łączący modulator z samym urządzeniem sygnałowym i tak musi być wystarczający długi, aby wyładowanie nie zakłócało pracy urządzenia generującego, o jego ekranowaniu już nawet nie wspomnę. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie samej Tesli w klatce Faraday'a, widziałem nawet gdzieś na YT takie rozwiązanie już w pełni profesjonalnego można by rzec sound systemu (bez obrazy) ;) .


EDIT:
Myślę, że ostatecznie sprawę trzeszczących zakłóceń rozwiązałaby budowa modulatora z ogranicznikiem przepięć.

EDIT2:
Wrzucam drugi filmik, tym razem "SuperMario":

Tutaj mogę śmiało powiedzieć, że to jest to o co mi chodziło ;)


Góra
   
 

PostNapisane: 25 wrz 2012, 14:47 
Dołączył(a): 12.07.2012
Posty: 66
Witam ponownie, jeden z tranzystorów w półmostku grzeje mi się nadzwyczaj nieproporcjonalnie do drugiego... co proponujecie w takiej sytuacji? Prawdopodobnie przebieg na bramce jest nie taki jak trzeba, może lepsze dopasowanie rezystancji na bramce pomoże w tej sytuacji?


Góra
   
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


cron


Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO