Polskie forum dyskusyjne poświęcone dziedzinie wysokich napięć, głównie transformatorom Tesli (SSTC, DRSSTC, VTTC, SGTC) oraz generatorom wysokiego napięcia.

Teraz jest 19 wrz 2020, 23:37

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]



Utwórz nowy temat Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

 Tytuł: Lutowanie SMD
PostNapisane: 15 lis 2010, 20:17 
Administrator
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 05.04.2010
Posty: 555
Lokalizacja: Olsztyn
Pochwały: 8
Muszę się wam przyznać ze ogarnęła mnie mania lutowania SMD od kiedy wpadła mi nowa lutownica. Wybrałem zgodnie z podpowiedzią Dżejwora takie cudo: XY-168-3C Stacja lutownicza 24V/60W mając do dyspozycji 400 złotych. Na początku chciałem kupić jakąś szpanerską skrzyknę z hotairem razem z lutownicą grotową ale ku mojemu zadowoleniu wybrałem ten model który został mi polecony i w cale nie żałuje. Lutowałem wcześniej lutownicą transformatorową i spotykałem się z opiniami że "a to korbową nie da się srebrzyć linek ani lutować przewodów" albo że długo się nagrzewają jak i nagrzewają lutowane elementy. Jestem transformatorowcem, moja poprzednia lutownica ma 70W, tą kupiłem 60W i powiem wam że dużo lepiej lutuje od poprzedniej, jest dużo dokładniejsza i nie powoduje odrywania ścieżek od płytki. I teraz chciałbym się wam pochwalić moimi pierwszymi lutami SMD :D



Tutaj płytka na początku została rozlutowana z wszystkich elementów SMD, a była cała zalutowana. Najpierw użyłem pasty lutowniczej którą naniosłem za pomocą szczoteczki do zębów ( tej której nie używam ;) ) potem rozlutowałem wszystko dookoła. Największą frajdę sprawia rozlutowywanie scalaków SMD- wciskam tą grubszą żyletkę w miejsce między scalakiem a PCB, lekko podważam i przejeżdżam wszystkie pady po jednej stronie i tak kilka razy aż klej pod scalakiem puści i w ten sposób mamy odlutowany jeden bok, drugi bok wystarczy przejechać kilka razy lutownicą i samo odchodzi :) Kolejnym punktem to obranie kawałka kabla- inki miedzianej, dociśnięcie jej grotem do PCB i mazanie po całej płytce- cyna zostaje wessana w linkę i płytka wygląda jak po ocynowaniu chemicznym :D Ostatecznym krokiem zabrać babie kilkanaście wacików kosmetycznych, nasączyć jeden acetonem i przetrzeć płytkę. Cała kalafonia i pasta lutownicza zostaje w waciku a płytka idealnie czysta :) Na pewno popełniam jakieś błędy bo nie czytałem żadnych poradników a Wy wskażecie mi jakie ;)

Potem pora na najfajniejsze- lutowanie ! :D oczywiście w ruch idzie jeszcze raz szczoteczka do mycia zębów i pasta najpierw rozgrzewam pada, przykładam do niego troszkę cyny i tym samym kawałkiem cyny układam lutowany element, potem z drugiej strony to samo- rozgrzewam pada i przytykam leciutko cyną, idzie jak po maśle :D a najciekawiej idzie ze scalakami- jeden pad, drugi po skosie i lecimy resztę padów mając na grocie odrobinę cyny. Wyłazi mi to tak:



Zawsze myślałem że lutowanie SMD jest trudne, nawet kiedy podobny raster czekał do polutowania to musiałem coś spieprzyć. Po polutowaniu powtarzana jest procedura z acetonem :)

Jakoś polubiłem spędzanie czasu nad lutownicą w jesienne wieczory i sobie dalej ćwiczę :) Ale czekam na jakieś opinie, bo zawodowcom to ja nie jestem. Aha i jeszcze pytanie, używacie jakiś narzędzi do lutowania SMD ? Bo patrząc na poparzone palce nasuwa mi się że muszę kupić pęsetę :P



Na Gadu-Gadu nie udzielam żadnych porad związanych z elektroniką ani chemią.
Do tego służy forum !!


Góra
   
 

PostNapisane: 15 lis 2010, 23:14 
Moderator
Avatar użytkownika
Dołączył(a): 07.04.2010
Posty: 396
Pochwały: 6
No i bardzo ładnie :D Ja używam kabla od miernika do dociskania drobnicy w sensie tej strony z sondą ;) Wszystko co większe od 0805 dociskam paznokciem i nic sie nie parzy :D


Góra
   
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


cron


Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO